W pierwszym secie nic nie zapowiadało późniejszych emocji. „Dwójka” uzyskała przewagę i grając „swoje” systematycznie ją powiększała do „polskiego” wyniku, czyli 23:17. Wówczas coś się zacięło w dobrze funkcjonującej maszynie. Nie potrafili skończyć żadnej piłki, wkradły się nerwy. Mimo wielu setboli i okazji do skończenia przegrali seta na przewagi 28:30. „Już byli w ogródku, już witali się z gąską…”. A przyszło obejść się smakiem. Siatkówka, to gra nieprzewidywalna. Potwierdził to drugi set, będący lustrzanym odbiciem pierwszego. Będąca na fali „trójka” dobijała załamanego przeciwnika do wyniku 15:7. Pewni swego zaczęli grać nonszalancko, „dwójka” złapała wiatr w żagle i zaczęła się emocjonująca gra na przewagi zakończona ponownym zwycięstwem „trójki”. Strzelecka górą! Tym razem ich siłowa gra wzięła górę nad finezyjną grą „dwójki”. Żeby grać efektownie i jednocześnie efektywnie, trzeba włożyć dużo pracy na treningu, a tymczasem większość zawodników z „dwójki” uwierzyła w to, że trenować nie potrzebują, gdyż umieją tak dużo. Rzeczywistość zweryfikowała ich stanowisko. Pewni swego po pierwszej rundzie zostali sprowadzeni na ziemię. Sami przyznają, że są bez formy i czas wziąć się ostro do roboty.
Wydawało się, że mecz finałowy między „trójką” a gimnazjum, to będzie formalność i spacerek. Tak miało być i było w pierwszym secie, który 25:20 bez walki wygrała „trójka”. Uspokojony takim obrotem sprawy opiekun „trójki” odesłał do szatni podstawowych zawodników, wystawiając rezerwy. Okazały się one zbyt słabe i gimnazjaliści sprawili niespodziankę wygrywając seta w stosunku 25:21. W decydującym secie „trójka” wystawiła znów najsilniejszy skład i dominując zdecydowanie wygrała 15:9.
Z niewiadomych przyczyn nie stawiła się drużyna MOW Renice oddając mecz walkowerem.
W zwycięskiej drużynie dominował Mateusz Sikora, a dzielnie mu sekundował (szczególnie w bloku) nowy kapitan Łukasz Wyrębski. Nieźle grali również Rafał Miąsko i Grzegorz Kociach.
W „dwójce” wyróżnić można tym razem Karola Korniaka i początkowo Przemek Snacki.
W gimnazjum więcej można oczekiwać od Szymona Świerniaka.
Wyniki:
MOW Renice – Gimnazjum - 0:2 (0:25; 0:25)
ZSP nr 2 - ZSP nr 3 - 0:2 (28:30; 26:28)
Mecz o III miejsce:
MOW Renice - ZSP nr 2 - 0:2 (0:25; 0:25)
Mecz o I miejsce:
Gimnazjum - ZSP nr 3 - 1:2 (20:25; 25: 21; 9:15)
Tabela po dwóch turniejach:
1. ZSP nr 3 - 8 pkt. 7:3 sety
2. ZSP nr 2 – 7 pkt. 6:3 sety
3. Gimnazjum – 5 pkt. 5:4 sety
4. MOW Renice – 2 pkt. 0:8 sety
Stanisław Trusiuk
µGALERIA ZDJĘĆ |